Czy polski sektor chemiczny może skutecznie konkurowana rynkach zagranicznych?

Od 7 do 9 maja 2019 r. w Hotelu Mercure Kasprowy w Zakopanem blisko 150 osób uczestniczyło w dorocznym spotkaniu inżynierów, naukowców, studentów i uczniów na temat trendów ekorozwoju. Konferencję zorganizował Tarnowski Oddział SITPChem we współpracy i wsparciu Grupy Azoty – Głównego Partnera.

Prezes Oddziału, kol. Zbigniew Paprocki, witając gości tegorocznych Trendów powiedział, że liczy na ciekawe spotkanie i satysfakcję, zarówno uczestników, jak i wykładowców i autorów prezentacji.

W informacji przekazanej wraz z zaproszeniem na Trendy Ekorozwoju 2019, Zbigniew Paprocki, napisał: Branża chemiczna we współczesnym świecie dynamicznie się rozwija. Na naszych oczach rozgrywają się znaczące procesy: realizowane są wielkie inwestycje, zachodzą zaawansowane procesy z zakresu innowacji, dokonywane są wielomiliardowe fuzje generujące synergie kosztowe. Polski przemysł chemiczny ma ambicje, aby w tych procesach uczestniczyć. Urzeczywistnia się to w odważnych planach inwestycyjnych w każdej dziedzinie szeroko rozumianej chemii i petrochemii. Polski przemysł chemiczny odgrywa kluczową rolę w kształtowaniu nakładów inwestycyjnych w przemyśle ogółem, a środki finansowe przeznaczane na inwestycje w tym sektorze stale rosną.
Z drugiej jednak strony polska branża chemiczna nieustannie staje w obliczu wielorakich wyzwań, które w znaczący sposób utrudniają realizację jej ambitnych planów. Są to zarówno coraz bardziej restrykcyjne ograniczenia „wewnętrzne” wynikające z regulacji Unii Europejskiej, m. in. dotyczące limitów emisji do atmosfery czy zawartości kadmu w nawozach. Ale są to również zagrożenia zewnętrzne wynikające z konkurencji ze strony m. in. posiadającej tani gaz Rosji, czy z państw Dalekiego Wschodu zalewających Europę tanimi produktami niskiej jakości. Aby polski przemysł chemiczny mógł skutecznie się z tymi wyzwaniami mierzyć, potrzebne jest mu nie tylko zwiększenie wydatków na inwestycje czy badania i rozwój. Potrzebna jest mu także konkretna pomoc państwa, przejawiająca się m. in. skutecznym lobbingiem w instytucjach unijnych.
Zagadnieniom tym poświęcona będzie kolejna Konferencja „Trendy Ekorozwoju w Przemyśle Chemicznym”, której tematem przewodnim jest pytanie: „Czy polski sektor chemiczny może skutecznie konkurować na rynkach międzynarodowych?”. Konferencja ta, która już od ponad dwóch dekad z udziałem przedstawicieli branży chemicznej, organizacji wspierających branżę oraz reprezentantów instytucji państwowych, zajmuje się poszukiwaniem odpowiedzi na najbardziej aktualne wyzwania czekające branżę chemiczną, w tym roku będzie próbą odpowiedzi na pytania, czego potrzeba polskiej branży chemicznej, aby skutecznie realizować jej ambicje znaczącego uczestnictwa na światowym rynku.
Jestem głęboko przekonany, że ta istotna wymiana refleksji, która będzie miała miejsce w dniach 7-9 maja 2019 r. w Zakopanem, pozwoli na wyciągnięcie wielu cennych wniosków i wypracowanie istotnych kierunków działania. Dlatego serdecznie zapraszamy przedstawicieli branży chemicznej, nauki, organów administracji państwowej i samorządowej do uczestnictwa w tym niezmiernie ważnym wydarzeniu.

W Zakopanem Konferencję otworzył Mariusz Grab, wiceprezes Zarządu Grupy Azoty SA, zachęcając do uważnego słuchania wykładów i prezentacji oraz do twórczej dyskusji podczas całej Konferencji.

Mariusz Grab, wiceprezes grupy Azoty (z lewej) i Zbigniew Paprocki, Prezes ZO SITPChem w Tarnowie

Zanim zaczęto realizować program Konferencji, Prezes SITPChem, Jerzy Klimczak, krótko zaprezentował działalność Stowarzyszenia w kadencji 2018-2022, poinformował o nowych inicjatywach i najbliższych planach SITPChem. Spośród najważniejszych wymienił wznowienie współpracy z Polską Izbą Przemysłu Chemicznego i z Polskim Towarzystwem Chemicznym; wspomniał o projektach  sektorowej ramy kwalifikacji dla sektora przemysłu chemicznego w Polsce (SRK Chem) przygotowywanych wspólnie z firmą EPRD – Biuro Polityki Gospodarczej i Rozwoju Regionalnego Sp. z o.o. Kielce i wielu innych inicjatywach. Prezes zachęcał do współpracy w ramach Stowarzyszenia.
Realizację programu Konferencji rozpoczęła dyskusja panelowa na temat „Czy polski przemysł chemiczny może skutecznie konkurować na rynkach międzynarodowych”. Do dyskusji zaproszono Mariusza Graba (Grupa Azoty SA); Zbigniewa Warmuza (Synthos SA), Tomasza Zielińskiego (PIPC); prof. Janusza Igrasa (INS Puławy), Andrzeja Kruegera (ICSO „Blachownia”); Tomasza Chmala (Business Poland House). Łukasz Zalicki nakreślił stan sektora chemicznego w Polsce. Jako trzeci sektor polskiej gospodarki, przemysł chemiczny rozwija się szybciej niż inne sektory, zatrudnia ponad 300 tys. osób, a ¾ swojej produkcji dostarcza firmom jako niezbędnych składników ich rozwoju. Wymienił najważniejsze czynniki warunkujące rozwój przemysłu w ogóle, takie jak dostępność zasobów w konkurencyjnych cenach, nowe technologie, Industry 4.0, zrównoważony rozwój. Na początku debaty poprosił uczestników panelu- przedstawicieli przemysłu o własne opinie  o całym sektorze i wskazanie silnych stron polskiego sektora chemicznego.

 

 

Panel dyskusyjny; od lewej moderator Łukasz Zalicki; Mariusz Grab, Zbigniew Warmuz, Tomasz Zieliński, Janusz Igras, Andrzej Krueger i Tomasz Chmal

Mariusz Grab wskazał na globalne procesy na rynku, w tym zamianę ról dotychczasowych importerów w eksporterów i odwrotnie; na znaczący wzrost cen surowców na świecie; silne strony identyfikuje w innowacyjności i konkurencyjności nowych polskich produktów, w nowych technologiach, w poszukiwaniu produktów niszowych, a w odniesieniu do nawozów ukierunkowanie produkcji na rolnictwo precyzyjne, inteligentne nawozy, zarządzanie aplikacjami. Zbigniew Warmuz nie podzielał optymizmu przedmówcy, uważał, że dzieli nas ogromny dystans do firm zachodnich (nasze R&D ma 7 lat, a firm zachodnich 30!); nie jest dobrze, wszystko jest droższe, a surowce coraz trudniej dostępne. Należy szukać przewag w sprycie organizacyjnym, w szybkości działania, dobrym motywowaniu ludzi. Inwestowanie w Polsce nie jest łatwe. Tomasz Zieliński podkreślił, że obserwuje się uśpienie trendu rozwojowego dużych firm, i przeciwnie aktywność w małych i mikro przedsiębiorstwach. Regulacje prawne Unii Europejskiej mogą stać się szansą dla naszego przemysłu, ale polscy ustawodawcy dodatkowo zaostrzają unijne uregulowania. Najważniejsze żeby współpracować ze sobą, dzielić się ryzykiem; w ubiegłym roku w polskim przemyśle chemicznym było 2-3% produktów innowacyjnych, to mniej niż w poprzednim okresie.. Zbigniew Warmuz zauważył dwa obszary guru w Polsce, pierwszy to klienci, konsumenci, a drugi, to wyborcy. Politycy budują swoje pozycje na haśle „plastik jest zły”; taka histeria musi się skończyć. Mariusz Grab wspomniał jeszcze o nabyciu przez Grupę Azoty spółek w Niemczech, i wyjaśnił, że dzięki takim akwizycjom zyskuje się dostęp do rynku w wielu krajach; poszukuje się także know how produkcji niszowych, ale bardzo marżowych. Grupa Azoty wciąż inwestuje w B&R: w Kędzierzynie Koźlu, Puławach, Tarnowie… starania prowadzą do wchodzenia z chemią w obszary, gdzie dotąd jej nie było. Mariusz Grab dostrzega zagrożenie w nadmiernych regulacjach prawnych Brukseli, a w odniesieniu do nawozów uważa, że osiągnięto już poziom ekohisterii. Dlatego bardzo ważne jest współtworzenie tego prawa. Sąsiedzi ze wschodu mogą na zasypać nawozami, bo surowce kosztują tam 5-6 razy taniej. Generalnie kierunek rozwoju, to rolnictwo specjalistyczne; tworzy się nowy portfel produktowy Grupy Azoty. Moderator, Łukasz Zalicki, przypomniał wątek poszukiwania wartości we współpracy firm, na co Mariusz Grab odpowiedział, że taka współpraca jest przede wszystkim w zakresie wsparcia regulacji i dobrego prawa. Konstatując, że współpraca ta nie jest łatwa, Zbigniew Warmuz przypomniał, że robi się niewiele w zakresie budowy siły gospodarki, wspólnego działania. Tomasz Zieliński przypomniał, że były różne programy, były próby Ministerstwa Gospodarki przygotowania polityki przemysłowej. Potrzebny jest bodziec do rozwoju i przyzwolenie ze strony administracji. Trzeba dać przemysłowi chemicznemu w Polsce trochę „oddechu”. Powstał zespół ds. konkurencyjności przemysłu chemicznego; niezbędna jest jednak wspólna dbałość o sektor, który daje ponad 300 tys. miejsc pracy. Zbigniew Warmuz uzupełnił, że nie chodzi o gospodarkę centralną, ale o zebranie idei ludzi – specjalistów; umożliwienie im rozmowy, wspólnej debaty.

Drugi dzień konferencji rozpoczął interesujący wykład Pani Małgorzaty Typko (Ministerstwo Środowiska) pt. Konsekwencje uszczelniania systemu gospodarki odpadami dla prowadzących instalacje wymagające pozwolenia zintegrowanego. Przywołując informacje o ubiegłorocznych licznych pożarach na wysypiskach odpadów, Małgorzata Typko wyjaśniła, że w wyniku przeprowadzonych śledztw okazało się, że znacząca część tych pożarów była wynikiem celowych podpaleń – niektórzy nieuczciwi przedsiębiorcy znaleźli taki oto sposób pozbycia się odpadów, zamiast podjąć kosztowne procesy ich unieszkodliwiania. Powszechność tego zjawiska i zagrożenie dla środowiska i ludzi

Pani Małgorzata Typko z Ministerstwa Środowiska

doprowadziły do pilnych działań na szczeblu rządowym; już w lipcu 2018 r., Sejm uchwalił ustawę o zmianie ustawy o odpadach oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.poz. 1592) i ustawę o zmianie ustawy o Inspekcji Ochrony Środowiska i niektórych innych ustaw (DZ.U. poz. 1479).
Pani Małgorzata Typko przypomniała, że także ci przedsiębiorcy, którzy nie mieli nic wspólnego z procederem podpaleń odpadów, stanęli przed koniecznością dostosowania się w dość krótkim czasie do nowych, często kosztownych wymagań. Omówiła najważniejsze z wprowadzonych zmian, które dotyczą prowadzących instalacje wymagające pozwolenia zintegrowanego i podkreśliła, że nowe wymagania wpływają na czas uzyskania decyzji niezbędnych do prowadzenia działalności, a sprawę dodatkowo utrudnia nakładanie się procedur z różnych ustaw (ustawa o odpadach vs ustawa Prawo Ochrony Środowiska); organy ochrony środowiska nie zawsze wiedzą jeszcze, jak nowe przepisy należy stosować. Nie ma też wszystkich przepisów wykonawczych. Trudno teraz ocenić, czy przepisy z 2018 roku odniosły oczekiwany skutek w postaci „ucywilizowania” gospodarki odpadami. Ale można zauważyć, że równie często, jak docierały do nas informacje o płonących odpadach w 2018 roku, dzisiaj słyszymy o udanych interwencjach Policji i Inspekcji Ochrony Środowiska dotyczących wykrywania nielegalnych transportów odpadów, czy likwidacji nielegalnych składowisk. Byłoby to niemożliwe bez wzmocnienia uprawnień Inspekcji Ochrony Środowiska.

Prof. Jacek Kijeński (Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Przemysłu Chemicznego) przygotował – jak zawsze barwny i pełny zaskakujących wątków – wykład pt. Nie ma współczesnej cywilizacji bez plastików. O efektywnych metodach recyklingu tworzyw polimerowych. Aktualne działania związane z ekologią nazwał IV wojną ekologiczną. Pierwsza – usystematyzował Profesor – była przeciwko DDT, a wszczęła ją Rachel Carson wydając w 1962 roku w Bostonie książkę Silent Spring. Druga wojna zainicjowana przez Joe Farmana w 1982 roku wypowiedziana była chlorofluorowęglowodorom (freony); miała chronić ziemię przed zanikiem warstwy ozonowej. Trzecia, podsycana przez Noblistów Ala Gore i Williama Nordhausa jest ograniczającą rozwój i burzącą zasady ekonomii kapitalistycznego rynku, wojną totalną z dwutlenkiem węgla pochodzenia antropologicznego, któremu przypisuje się wywołanie głębokich zmian klimatu Ziemi.

Profesor wyjaśniał, że do dzisiaj nie ma żadnego wiarygodnego przypadku działania DDT na organizmy żywe i humanoidy, ani te poddawane bezpośrednio działaniu związku, ani następne pokolenia – to w odniesieniu do pierwszej wojny. Nie zniknęła też dziura ozonowa, chociaż od wielu już lat nie podaje się informacji na temat jej rozmiarów; za to pozbawiono światowe budownictwo najbardziej efektywnego i najbezpieczniejszego materiału izolacyjnego – sztywnych pianek poliuretanowych (spieniane freonami). O skutkach trzeciej wojny dla gospodarki światowej Profesor mówił wielokrotnie wcześniej; skutki wojny z CO2 nie chcą spełnić wcześniejszych mrocznych prognoz, dzięki konsekwentnemu ignorowaniu obecności pary wodnej w atmosferze Ziemi; niestety wojna ta nie doprowadziła też do znalezienia jakichkolwiek wiarygodnych rozwiązań w zakresie pozyskiwania energii, produkcji chemicznej, rolnictwa czy sposobu życia pozwalających w ujęciu szeroko zakresowego bilansu, zredukować emisje CO2.

Cechą tych wszystkich trzech wojen jest skrajny aprioryzm ich inspiratorów i konsekwentnych kontynuatorów. Eksperyment myślowy umysłów najczęściej odległych od praktyki, ale też od doświadczenia i skłonności do bilansowania w obszarze i w czasie spiritus movens modeli gospodarczych, zasad ich funkcjonowania ( w tym regulacji prawnych) i proroczych wizji poszukiwania energii i działalności wytwórczej wolnych od CO2.

Czwartą wojnę wypowiedzieli ekowojownicy najważniejszemu – obok stali – materiałowi konstrukcyjnemu współczesnego świata – tworzywom polimerowym.
Profesor przypomniał wykorzystywanie żelaza od ok. 2300 r. p.n.e. i stali zastępującej żelazo jako materiał konstrukcyjny; wspomniał też o fundamentalnych wadach stali jako materiału konstrukcyjnego: wysoka gęstość i skłonność do ulegania korozji. Odpowiedzią na niedoskonałości stali było wynalezienie nowej generacji materiałów – tworzyw polimerowych. Wspomniał o plastikowej energooszczędności, funkcji ochrony żywności poprzez wielodniowe przedłużanie jej przydatności do spożycia, o izolacji termicznej budynków, o opakowaniach. Tworzywa polimerowe – powiedział prof. Kijeński – organizują naszą przestrzeń życiową, ubierają nas, leczą, pozwalają zdobywać kosmos i poznawać mikroświat. Nadają naszemu otoczeniu barwę i wytrwałość. Zasługują na miano MATERIAŁU TYSIĄCLECIA. Produkujemy ich blisko 400 mln t rocznie, a całkowita ilość wytworzonych przez człowieka tworzyw polimerowych jest szacowana na 8,3 mld t.
W kontekście zagospodarowania odpadów polimerowych Profesor wskazuje metody termo destrukcji, a przede wszystkim różne warianty zgazowania, jako optymalny kierunek wykorzystania odpadów tworzyw polimerowych. Uważa, że segregacja zawsze będzie nieudolna i niewydolna. Nawiązując zaś do prezentowanych przez orędowników ograniczenia stosowania materiałów polimerowych i zagrożenia ich odpadami, odpowiada: największym zagrożeniem jest nasz styl i sposób życia; to im, a nie tworzywom polimerowym, należy wypowiedzieć zdecydowaną wojnę.
I kończy przekonaniem, że dalej będziemy funkcjonować w energooszczędnym, barwnym i wygodnym świecie tworzyw polimerowych. Świat nie jest czarno-biały, a prawda leży zawsze w szerokich granicach bilansowania. Często prowadzi ona do kompromisów, które są podstawą optymalizacji wszelkich świadomych działań.

Panowie Mariusz Kalisz i Janusz Krupanek z Instytutu Ekologii Terenów Uprzemysłowionych zaprezentowali wykład pt. Gospodarka Obiegu Zamkniętego a substancje niebezpieczne w przemyśle. Wyjaśnili, że gospodarka obiegu zamkniętego (GOZ) jest koncepcją, wg której wartościowe produkty, materiały oraz surowce pozostają w obiegu tak długo jak to tylko jest możliwe, a udział odpadów opuszczających obieg jest ograniczony. Wdrożenie takiej koncepcji ma prowadzić do stworzenia niskoemisyjnej, oszczędnej, innowacyjnej i konkurencyjnej gospodarki Polski. W generalnych założeniach strategii GOZ wskazane jest dążenie do racjonalnego odzyskiwania i tworzenia możliwości ponownego użycia jak największej ilości materiałów, dla których jest to możliwe. W odniesieniu do substancji niebezpiecznych, mogą one być wykorzystywane w procesach lub wchodzić w skład produktów – chemikaliów przemysłowych, farb i klejów, chemii gospodarczej, kosmetyków, farmaceutyków itp., a podczas wytwarzania i po wykorzystaniu powstają odpady kwalifikowane jako niebezpieczne. Poza aspektami ekologicznymi i szkodliwością dla środowiska i ludzi, odpady te zawierają często substancje wartościowe dla innych zastosowań. Jak zatem należy traktować odpady zawierające substancje niebezpieczne w systemie GOZ? Autorzy podają definicję odpadów niebezpiecznych i sposoby postępowania z nimi zgodnie z krajowym planem gospodarki odpadami. Wyjaśniają, że coraz częściej stosowane są praktyki przemysłowe uwzględniające GOZ w kontekście substancji niebezpiecznych; należą do nich: wykorzystywanie metali zawartych w odpadach niebezpiecznych, m. in. w katalizatorach, w szlamach galwanicznych czy ogniwach litowo-jonowych. Procesy przetwarzania, których celem jest odzysk i ponowne użycie cennych surowców ze strumieni odpadowych, czy pozostałości poprodukcyjnych zawierających substancje niebezpieczne, poza czynnikiem ekonomicznym, muszą uwzględniać aspekt środowiskowy. Należy zawsze ocenić realne ryzyko pojawienia się w perspektywie kosztów środowiskowych, zdrowotnych i wizerunkowych, finalnie wyższych od chwilowych zysków. Autorzy zaprezentowali ramy prawne funkcjonowania instalacji przemysłowych w kontekście GOZ oraz omówili Projekt HAZBREF – dotyczący usprawnienia zarządzania substancjami niebezpiecznymi. W konkluzji stwierdzili, że opracowywana mapa drogowa transformacji w kierunku GOZ dla Polski ma w szczególności zidentyfikować działania na rzecz zwiększenia wydajności wykorzystania zasobów i ograniczenia powstawania odpadów. W szerszej perspektywie wszelkie zmiany muszą być spójne z realizowaną strategią na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju do roku 2020 (z perspektywą do 2030 r.), przyjętą przez Radę Ministrów 14 lutego 2017 r.

Pani Magdalena Trybuch, z Ramboll Environ Poland Sp. z o.o., w prezentacji prowadzonej przez Tomasza Gollocha, pokazała Problemy monitoringu oddziaływania obiektów gospodarki odpadowej w czasie ich eksploatacji oraz po jej zakończeniu, a Pani Anna Zalewska z Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego omówiła GOZ i tworzywa sztuczne jako kluczowe wyzwania regulacyjne dla przemysłu chemicznego. Wobec coraz szerzej poruszanej koncepcji gospodarki obiegu zamkniętego na całym świecie, większą uwagę zwraca się na racjonalne korzystanie z zasobów oraz na recykling materiałowy. Jednym ze sposobów na odejście od obecnego liniowego modelu gospodarki, opartego na produkcji i konsumpcji, jest promowanie modelu zamkniętej pętli, w której wszystko to co jest wytwarzane, po fazie konsumpcji, jest zawracane i staje się ponownie surowcem. Celem jest osiągnięcie lepszej równowagi pomiędzy gospodarką, środowiskiem i społeczeństwem – poprzez zwiększenie efektywności wykorzystania zasobów, przy jednoczesnym uwzględnieniu odpadów miejskich i przemysłowych. W grudniu 2015 roku Komisja Europejska przyjęła pakiet dotyczący gospodarki o obiegu zamkniętym, a w styczniu 2018 roku Strategię ds. tworzyw sztucznych, która jest jednym z elementów procesu przechodzenia na gospodarkę o bardziej zamkniętym obiegu, co ma stanowić fundament dla nowej gospodarki tworzywami sztucznymi, gdzie projektowanie i produkcja plastików oraz produkt z tworzywa w pełni respektują potrzeby (wymagania) ponownego wykorzystania, naprawy oraz recyklingu. Dodatkowo w maju 2018 r. Komisja Europejska wyszła z propozycją dyrektywy w sprawie produktów jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych (Single-use plastics, SUP), której głównym celem jest zapobieganie powstawaniu i ograniczenie odpadów morskich z produktów jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych. W najbliższym czasie będą przedsiębrane realne kroki ku transformacji w kierunku gospodarki cyrkularnej i zmian regulacyjnych w prawie na gruncie unijnym i krajowym.

Radosław Radoń z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie PGW WP, omówił Działalność Wód Polskich po roku funkcjonowania. Spostrzeżenia i wnioski na przyszłość, a Wojciech Piskorski z Carbon Risk Management Partners – Wyzwania i szanse dla konkurencji przemysłu chemicznego w świetle polityki klimatyczno-energetycznej Europy. Przywołując definicje „polityki”, Autor nawiązał do polityki Unii Europejskiej, która w ramach polityki w zakresie klimatu i energii do 2030 roku realizuje trzy główne cele: ograniczenie o co najmniej 40% emisji gazów cieplarnianych (w stosunku do 1990 r.); zapewnienie co najmniej 27% udziału energii ze źródeł odnawialnych w całkowitym zużyciu energii i zwiększenie o conajmniej 27% efektywności energetycznej. Zatem sektory objęte unijnym systemem handlu uprawnieniami do emisji (ETS), musiałyby ograniczyć emisje o 43% (w stosunku do 2005 r.), w związku z tym ETS wymaga zreformowania i wzmocnienia; natomiast sektory nieobjęte systemem handlu emisjami musiałyby ograniczyć emisje o 30% (w stosunku do 2005 r.), co wymaga ustalenia indywidualnych wiążących celów dla poszczególnych państw członkowskich.

Reforma EU ETS doprowadziła do wzrostu cen uprawnień do emisji, a dodatkowo przydział uprawnień bezpłatnych jest coraz mniejszy i trudniejszy do pozyskania. Sposób wprowadzania tych reform nie uwzględnia realnych terminów, ani kosztów, ani wreszcie zdrowego rozsądku. Polityka jest realizowana za wszelką cenę; forsowane są rozwiązania siłowe. Bardzo wymiernym skutkiem tak prowadzonej polityki jest wzrost kosztów produkcji energii elektrycznej, opartej na węglu kamiennym.
Siłowe działania polityczne w imię realizacji celów ograniczających emisje i zużycie energii prowadzą do odczuwalnych skutków dla przemysłu. Autor konstatuje, że zastosowane lekarstwo może okazać się kuracją śmiertelną, co dostrzegają już niektóre kraje i politycy; pojawiają się inicjatywy służące złagodzeniu skutków dla części przemysłu. Podejmowane są działania polityczne, takie jak ochrona części przemysłu przed nagłym wzrostem kosztów i ryzykiem przeniesienia produkcji poza UE, oraz wprowadzanie mechanizmów kompensaty kosztów związanych z wykorzystaniem energii elektrycznej w przemyśle energochłonnym – przygotowywane są projekty ustaw i regulacji. W świetle powyższego, działania przemysłu wymagają konkretnych strategii – konkluduje Autor.

Plakat Konferencji Trendy

Podczas Konferencji zaprezentowały swoją działalność liczne firmy. Prezentacje przygotowane były w formie oferty technicznej, a Prezenterzy w kompetentny sposób, z wielkim znawstwem i pasją wyjaśniali  przedmiot swojej oferty i możliwości korzystania z dorobku i doświadczenia firm. Były to firmy: NALCO Polska Sp. z o.o.; EBRO ARMATUREN Sp. z o.o. Oddział w Polsce; KFB Polska Sp. z o.o.; Redor Sp. zo.o.; Automatic Systems Engineering Sp. z o.o.; KUL; Cenia-Ekspertyzy Anicenta Bubak.

Konferencja Trendy Ekorozwoju w Przemyśle Chemicznym, przygotowywana od 23 lat przez Oddział SITPChem w Tarnowie, jest stałym punktem w kalendarzach ludzi z przemysłu chemicznego, ze służb ochrony środowiska – w przemyśle i administracji różnych szczebli, uczelni i ośrodków naukowo-badawczych. Miłą tradycją jest zapraszanie przez organizatorów uczniów z Koła Młodych Chemików z Zespołu Szkół Technicznych z Tarnowa , który przyjął imię Ignacego Mościckiego, na jedną sesję Konferencji, co szczególnie pokazuje i wzmacnia związek SITPChem w Tarnowie ze środowiskiem młodzieży szkolnej i studentów. Gratulacje!

Wspaniała tradycją jest także wspólne działanie  Grupy Azoty ze środowiskiem inżynierów ze Stowarzyszenia w realizacji Konferencji – od wielu lat tak samo przyjaźnie i efektywnie.

Koleżanki i Koledzy z Oddziału SITPChem w Tarnowie, Zbigniew Paprocki, Elżbieta Szczeklik, Malgorzata Kolat, Krzysztof Chmura, Stanisław Oczkowicz, Maciej Kuczek , Krzysztof Dziuban,  znakomicie przygotowują tę Konferencję gromadząc co roku wybitne postaci jako wykładowców i znakomite grono osób zainteresowanych sprawami ekorozwoju z firm, uczelni, administracji. Gratulacje i do zobaczenia za rok!

Anna Bieniecka